Jego kariera
Karierę Henryka Czyża śledziłam jednak nadal z wielką uwagą, mimo że "kontakt służbowy" między nami się urwał. Muszę chyba w tym miejscu powiedzieć, że zamiłowanie do wszystkiego, co ma związek: z muzyką, należy, jak już pisałam w tej książce kilkakrotnie, do moich obciążeń dziedzicznych ze strony ojca i ze strony matki. Rodzina mamy - Słomscy - kultywowała tradycje wokalne. Śpiewała moja prababka, śpiewała babka (mezzosopran), śpiewała mama (sopran lirico spin to), musiałam, śpiewać wreszcie i ja, choć najcieniej (sopran koloraturowy). Mój pradziadek ze strony ojca to, jak już pisałam, Jan Ruck-gaber. Dziadek wprawdzie przerzucił się na plastykę, ale za to mój ojciec skończył z odznaczeniem klasę skrzypiec w Konserwatorium Lwowskim. W takiej rodzinie niepodobna było nie żyć muzyką od wczesnego dzieciństwa. Ojciec grą na skrzypcach wymuszał na mnie zjedzenie kaszki, a zamiast kołysanek słyszałam arię z Halki" albo z "Samsona i Dalili" - dla kogoś może to się wydawać dziwne, dla mnie było zupełnie naturalne i uzasadnione.
apteka Efektywne Feromony męskie Katalog ciekawych stron - AskWay Henryk Czyż .