"Diadia"

"Diadia" Bierdiajew powiedział po jednym z moich pierwszych koncertów: - Wot! Ty mokryj, a arkiestr u tiebie suchy. A ja chciał, cztoby ty był suchy, a arkiestr mokryj! Mój mistrz nie myślał tak naprawdę, bo przeczyłoby to jego własnej sztuce; pragnął tylko powściągnąć nadmierne zapały mego młodzieńczego naonczas temperamentu, z drugiej zaś strony chciał stwierdzić, że siła mego oddziaływania na orkiestrę jest jeszcze nieproporcjonalnie mała do wkładanego wysiłku. Jak połączyć to piekielne napięcie z zimną strategią wodza? W napięciu poci się każdy. Śmiertelny strach, kulminanta miłości czy egzamin dyplomowy - te chwile nadzwyczajnych emocji - zawsze i u każdego wywołują podobne, niepożądane skądinąd objawy. (...) U dyrygenta czy solisty nie wysiłek fizyczny, stosunkowo niewielki przy długoletnim wytrenowaniu, ale maksymalne napięcie psychiczne powoduje te strumienie potu. Długa rutyna pozwoliła mi na spróbowanie także i zimnego dyrygowania, przy całkowitym opanowaniu emocji. Nie były to moje najlepsze koncerty.

septem instytucje głogów hydroizolacja Henryk Czyż .